Wege po Tajwańsku
Kupowałam ostatnio bilet lotniczy i przy wyborze posiłku zobaczyłam sześć różnych opcji wegetariańskich i wegańskich. Zaczęłam się wtedy zastanawiać: czy właściwie wszyscy rozumiemy słowo „wege” tak samo?
Okazuje się, że niekoniecznie. Szczególnie jeśli porównamy Polskę i Tajwan.
Wegetarianizm na Tajwanie nie jest niszą
W Polsce dieta wegetariańska i wegańska stała się już czymś zupełnie normalnym. Opcje roślinne znajdziemy w restauracjach, hotelach czy podczas konferencji i wydarzeń biznesowych.
Podobnie jest na Tajwanie. 素食 (sùshí), czyli termin najczęściej tłumaczony jako „wegetarianizm”, jest bardzo mocno obecny w tajwańskiej kulturze kulinarnej.
Jednym ze źródeł tej tradycji jest buddyzm. Nie oznacza to oczywiście, że każdy tajwański buddysta jest wegetarianinem ani że każda osoba wybierająca 素食 robi to ze względów religijnych. Współcześnie motywacje mogą być również zdrowotne, etyczne czy środowiskowe.
Religijne tradycje miały jednak duży wpływ na to, jak Tajwańczycy rozumieją dietę wegetariańską. I właśnie tutaj zaczynają się różnice, które dla osoby z Polski nie zawsze są oczywiste.
素食 to nie zawsze po prostu „wege”
Kiedy w Polsce ktoś mówi, że jest wegetarianinem, najczęściej zakładamy, że nie je mięsa ani ryb, ale może spożywać jajka i produkty mleczne.
Na Tajwanie samo pytanie „Czy jesteś wegetarianinem?” czasami nie wystarcza.
Jedna osoba może nie jeść mięsa, ale jeść jajka i nabiał. Inna zrezygnuje ze wszystkich produktów odzwierzęcych. Jeszcze inna będzie przestrzegała dodatkowych ograniczeń związanych z praktykami religijnymi.
Dlatego na Tajwanie można spotkać bardziej szczegółowe określenia różnych rodzajów 素食.
Oficjalne oznaczenia żywności rozróżniają pięć kategorii:
全素 / 純素 – dieta całkowicie roślinna,
蛋素 – dieta roślinna z jajkami,
奶素 – dieta roślinna z nabiałem,
奶蛋素 / 蛋奶素 – dieta roślinna z jajkami i nabiałem,
植物五辛素 – dieta roślinna zawierająca 五辛.
To ostatnie określenie prowadzi do kolejnej różnicy kulturowej.
Czym jest 五辛 (wǔxīn)?
W przypadku części osób przestrzegających buddyjskich zasad żywieniowych znaczenie ma nie tylko obecność mięsa czy produktów odzwierzęcych.
Istnieje również pojęcie 五辛 (wǔxīn), odnoszące się do grupy intensywnych, aromatycznych roślin. W praktyce spotkamy tutaj między innymi czosnek, cebulę, szczypior czy szczypiorek czosnkowy.
W tradycji buddyjskiej przypisuje się im właściwości nadmiernie pobudzające ciało i umysł, dlatego część praktykujących buddystów ich unika.
I właśnie dlatego danie, które z polskiej perspektywy jest w stu procentach wegetariańskie, dla naszego tajwańskiego gościa może nie być odpowiednie.
Lekcja z polskiej Wigilii w Taichung
Przekonałam się o tym na własnej skórze, kiedy mieszkając na Tajwanie, organizowałam polską Wigilię w Taichung.
Żona mojego znajomego jest buddystką. Byłam przekonana, że skoro przygotowujemy wegetariańską Wigilię, z jedzeniem nie będzie najmniejszego problemu.
Okazało się, że prawie niczego nie mogła zjeść.
Problemem nie było mięso. Problemem były składniki, o które wcześniej nawet nie pomyślałam.
To była dla mnie jedna z tych małych lekcji międzykulturowych, które zostają w pamięci na długo. Zrozumiałam, że moje wyobrażenie o tym, co oznacza „wegetariańskie”, nie musi być takie samo jak wyobrażenie osoby wychowanej w zupełnie innym kontekście kulturowym.
Co to oznacza w relacjach biznesowych z Tajwanem?
Wyobraźmy sobie podobną sytuację podczas kolacji z potencjalnym kontrahentem, wizyty tajwańskiej delegacji w Polsce albo konferencji organizowanej dla partnerów z Tajwanu.
Pytamy wcześniej o preferencje żywieniowe i otrzymujemy informację: vegetarian.
Zamawiamy więc odpowiednie menu i jesteśmy przekonani, że wszystko zostało przygotowane prawidłowo. Dopiero przy stole okazuje się, że nasz gość nie może zjeść większości przygotowanych potraw.
To drobiazg, który prawdopodobnie nie zdecyduje o powodzeniu negocjacji. Może jednak wpłynąć na atmosferę spotkania.
Dlatego przy organizowaniu wizyty tajwańskich gości warto nie poprzestawać na pytaniu:
„Czy jesteś wegetarianinem?”
Lepiej zapytać:
„Czy są konkretne produkty lub składniki, których nie jesz?”
Jeśli wiemy, że nasz gość przestrzega zasad buddyjskich, warto dodatkowo upewnić się, czy spożywa 五辛.
W relacjach międzykulturowych właśnie takie szczegóły często pokazują drugiej stronie, że nie tylko przygotowaliśmy spotkanie organizacyjnie, ale również poświęciliśmy czas na poznanie jej kultury i zwyczajów.
Bo „wege” nie zawsze oznacza dokładnie to samo po obu stronach świata.
Planujesz współpracę z Tajwanem?
Jeżeli planujesz udział w targach na Tajwanie, spotkania z tajwańskimi partnerami biznesowymi lub przygotowujesz swój zespół do współpracy z Tajwańczykami, mogę pomóc Ci przygotować się nie tylko od strony biznesowej, ale również międzykulturowej.
Prowadzę szkolenia i konsultacje z tajwańskiej kultury biznesowej, oparte zarówno na wiedzy międzykulturowej, jak i wieloletnim doświadczeniu życia i prowadzenia działalności na Tajwanie.
Skontaktuj się ze mną, jeśli chcesz dobrze przygotować siebie lub swój zespół do współpracy z Tajwanem.
#tajwan #kulturabiznesowa #polskatajwan