Tygrys czy smok?

Kilka lat temu spotkałam się z tajwańskimi znajomymi i opowiadałam im o tym, czego w Polsce uczymy się o rozwoju gospodarczym Tajwanu. W pewnym momencie powiedziałam, że Tajwan jest jednym z azjatyckich tygrysów.

Przetłumaczyłam to określenie dosłownie na język chiński.

Znajomi popatrzyli na mnie ze zdziwieniem. Nie wiedzieli, dlaczego właściwie nazywam Tajwan tygrysem.

Dopiero po chwili zrozumiałam, że problem nie leżał w moim chińskim. Stworzyłam po prostu kalkę językową z określenia, którego używamy w Polsce. Przetłumaczyłam słowa, ale razem z nimi nieświadomie przeniosłam do języka chińskiego metaforę charakterystyczną dla naszego sposobu opisywania historii gospodarczej Azji.

Cztery azjatyckie tygrysy

W Polsce, podobnie jak w świecie anglojęzycznym, Tajwan, Koreę Południową, Singapur i Hongkong określa się mianem czterech azjatyckich tygrysów.

Nazwa pochodzi od angielskiego określenia Four Asian Tigers i odnosi się do czterech gospodarek, które w drugiej połowie XX wieku przeszły niezwykle szybką transformację gospodarczą.

Ich rozwój wiązał się między innymi z industrializacją, wzrostem eksportu, inwestycjami w edukację i infrastrukturę oraz stopniowym przechodzeniem w kierunku bardziej zaawansowanych technologicznie gałęzi gospodarki.

Tajwan jest jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów tej transformacji. Od gospodarki, w której jeszcze po II wojnie światowej bardzo ważną rolę odgrywało rolnictwo i przemysł pracochłonny, przeszedł do pozycji jednego z kluczowych światowych centrów przemysłu technologicznego.

W zachodnim sposobie opisywania tego sukcesu symbolem stał się tygrys.

Na Tajwanie możemy jednak spotkać zupełnie inne zwierzę.

Na Tajwanie nie tygrysy, lecz małe smoki

W języku chińskim powszechnie używa się określenia:

亞洲四小龍 – Yàzhōu sì xiǎolóng

czyli dosłownie:

„cztery małe smoki Azji”.

Termin odnosi się do tych samych czterech gospodarek: Tajwanu, Korei Południowej, Singapuru i Hongkongu.

Mówimy więc o tym samym zjawisku gospodarczym, ale opisujemy je za pomocą dwóch różnych metafor.

W anglojęzycznej publicystyce ekonomicznej utrwalił się tygrys, kojarzony z dynamiką, siłą i szybkim wzrostem. W świecie chińskojęzycznym przyjął się natomiast smok.

I nie jest to symbol przypadkowy.

Dlaczego smok?

W kulturze chińskiej smok 龍 (lóng) ma zupełnie inne konotacje niż smok znany z wielu europejskich legend.

Nie jest przede wszystkim potworem, którego należy pokonać. Tradycyjnie wiąże się z siłą, pomyślnością, prestiżem i władzą. Jest również jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli obecnych w kulturze chińskiej.

Określenie „małe smoki” dobrze pasowało więc do niewielkich gospodarek Azji Wschodniej, które w stosunkowo krótkim czasie zaczęły odgrywać coraz większą rolę gospodarczą.

„Małe” odnosiło się przede wszystkim do ich skali. W okresie ich dynamicznego rozwoju dominującą rozwiniętą gospodarką regionu pozostawała Japonia. Tymczasem mniejsze gospodarki zaczynały coraz wyraźniej zaznaczać swoją obecność na światowych rynkach.

Z czasem określenie 亞洲四小龍 stało się w świecie chińskojęzycznym naturalnym sposobem opisywania ich gospodarczego sukcesu.

To samo zjawisko, inny sposób opowiadania

Tamta rozmowa ze znajomymi była dla mnie małą, ale bardzo dobrą lekcją komunikacji międzykulturowej.

Możemy znać język bardzo dobrze. Możemy stworzyć zdanie, które będzie całkowicie poprawne gramatycznie. A mimo to nasz rozmówca może nie wiedzieć, o czym właściwie mówimy.

Problemem nie musi być język.

Problemem może być kontekst kulturowy, który przenosimy razem z językiem.

Ja wiedziałam, czym są „azjatyckie tygrysy”, ponieważ tego określenia nauczyłam się w Polsce. Moi tajwańscy znajomi znali dokładnie tę samą historię gospodarczą, ale nauczyli się opowiadać o niej za pomocą innej metafory.

Dla mnie naturalnym symbolem był tygrys.

Dla nich – smok.

Dlaczego ma to znaczenie w biznesie?

W komunikacji biznesowej takich sytuacji jest znacznie więcej.

Tłumaczymy prezentacje, materiały marketingowe, nazwy produktów czy wystąpienia i zakładamy, że jeśli znaleźliśmy odpowiednik danego słowa w drugim języku, komunikat będzie zrozumiały.

Tymczasem dobra komunikacja międzykulturowa nie polega wyłącznie na tłumaczeniu słów.

Trzeba również rozumieć, jak druga strona interpretuje dane pojęcie, jakie skojarzenia ono wywołuje i czy metafora oczywista w Polsce jest równie oczywista na Tajwanie.

Czasami różnica będzie zabawna, tak jak w mojej historii z tygrysem i smokiem. Innym razem może wpłynąć na odbiór prezentacji, negocjacji czy całej komunikacji marki.

W Polsce uczymy się więc o azjatyckich tygrysach. Na Tajwanie – o 亞洲四小龍, czterech małych smokach Azji.

Mówimy o tym samym sukcesie gospodarczym.

Po prostu opowiadamy o nim trochę innym językiem.

Planujesz współpracę z Tajwanem?

Jeżeli planujesz udział w targach na Tajwanie, spotkania z tajwańskimi partnerami biznesowymi albo przygotowujesz swój zespół do wejścia na rynek tajwański, mogę pomóc Ci przygotować się do tej współpracy również od strony międzykulturowej.

Prowadzę szkolenia i konsultacje z tajwańskiej kultury biznesowej oraz komunikacji między Polską a Tajwanem. Pokazuję nie tylko zasady biznesowego savoir-vivre’u, ale przede wszystkim kontekst, który pomaga lepiej rozumieć tajwańskich partnerów i skuteczniej się z nimi komunikować.

Skontaktuj się ze mną, jeśli chcesz przygotować siebie lub swój zespół do współpracy z Tajwanem.

Previous
Previous

Biznes w miesiącu duchów

Next
Next

Wege po Tajwańsku