Małe gesty, duże znaczenie. O okazywaniu szacunku na Tajwanie

Po wielu latach życia na Tajwanie przyzwyczaiłam się do pewnych drobnych gestów, które z czasem stały się dla mnie zupełnie naturalne. Dopiero po powrocie do Polski zaczęłam zauważać ich brak.

Jednym z nich jest sposób, w jaki podajemy i przyjmujemy pieniądze.

W Polsce zdarza mi się, że monety czy banknoty są po prostu odkładane na tackę albo podawane w pośpiechu. Nie chodzi mi tutaj o ocenianie konkretnych osób – pracownicy sklepów często obsługują wielu klientów i działają pod presją czasu. To raczej jedna z tych niewielkich różnic kulturowych, które zaczynamy zauważać dopiero po dłuższym życiu w innym kraju.

Dwie ręce zamiast jednej

Na Tajwanie często możemy zaobserwować coś innego.

Pieniądze, kartę płatniczą, paragon, dokument czy wizytówkę często podaje się drugiej osobie obiema rękami albo w taki sposób, aby druga dłoń wspierała gest. Podobnie możemy przyjąć przedmiot, który ktoś nam wręcza.

To niewielki gest, ale jego znaczenie wykracza poza samą czynność przekazania przedmiotu.

Użycie dwóch rąk komunikuje uwagę i szacunek wobec drugiej osoby. Zamiast niedbale przesunąć coś po ladzie, wykonujemy świadomy gest przekazania.

Oczywiście nie oznacza to, że każda osoba na Tajwanie w każdej sytuacji będzie wręczać paragon czy monetę dokładnie w taki sposób. Codzienne zachowania zmieniają się w zależności od sytuacji, wieku czy stopnia formalności. Jest to jednak gest, który na Tajwanie zobaczymy bardzo często.

Szacunek nie tylko do człowieka?

Kiedyś moi tajwańscy znajomi zwrócili moją uwagę na jeszcze jeden aspekt tego zwyczaju.

Tłumaczyli mi, że podając pieniądze z szacunkiem, okazujemy szacunek również wobec samych pieniędzy. W końcu ktoś musiał je zarobić – są efektem jego czasu i pracy.

Ta interpretacja bardzo zapadła mi w pamięć.

Nie wiem, czy każdy Tajwańczyk wytłumaczyłby ten zwyczaj dokładnie w ten sposób i nie traktowałabym tego jako uniwersalnej zasady. Jest to raczej jedna z interpretacji, którą usłyszałam podczas życia na wyspie.

Ale została ze mną do dziś.

Wizytówka to nie tylko kawałek papieru

Podobną zasadę szczególnie dobrze widać w sytuacjach biznesowych.

Kiedy na Tajwanie otrzymujemy od kogoś wizytówkę, warto przyjąć ją obiema rękami i poświęcić chwilę na jej przeczytanie. Nie chodzi tylko o sam kartonik. Wizytówka reprezentuje osobę, która właśnie się nam przedstawia – jej nazwisko, stanowisko i organizację.

Dlatego natychmiastowe schowanie jej bez spojrzenia może sprawiać wrażenie braku zainteresowania.

Ta sama logika pojawia się przy przekazywaniu dokumentów, prezentów czy innych przedmiotów w bardziej formalnych sytuacjach.

Nie potrzebujemy skomplikowanej wiedzy o etykiecie, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie. Czasem wystarczy zwolnić na kilka sekund i zwrócić uwagę na sposób, w jaki coś komuś wręczamy.

Kultura ukryta w codziennych zachowaniach

Właśnie takie drobne gesty są dla mnie jednym z najciekawszych elementów poznawania innej kultury.

O różnicach kulturowych często myślimy w kontekście dużych tematów: języka, religii, świąt, sposobu prowadzenia negocjacji czy hierarchii w firmach.

Tymczasem kultura ujawnia się również w znacznie mniejszych sytuacjach.

W sposobie, w jaki wręczamy wizytówkę. W tym, jak przyjmujemy prezent. Jak zwracamy się do starszej osoby. Jak siadamy przy stole. Albo właśnie w tym, jak podajemy komuś resztę w sklepie.

Żaden pojedynczy gest nie pozwoli nam oczywiście „zrozumieć Tajwanu”. Ale obserwowanie takich zachowań pomaga dostrzec, w jaki sposób szacunek i uważność wobec drugiej osoby mogą być komunikowane bez użycia słów.

Jeżeli kiedyś będziecie na Tajwanie, zwróćcie na to uwagę podczas kolejnej wizyty w sklepie, kawiarni czy na stacji.

Przyjrzyjcie się, jak podawane są pieniądze, karta albo paragon.

Czasami właśnie w takich najmniejszych gestach można zobaczyć najwięcej.

Jeżeli współpracujesz z Tajwańczykami, przygotowujesz się do wyjazdu biznesowego na Tajwan albo planujesz spotkania z tajwańskimi partnerami, prowadzimy szkolenia i konsultacje z tajwańskiej kultury biznesowej oraz komunikacji międzykulturowej.

Podczas szkoleń rozmawiamy nie tylko o negocjacjach czy budowaniu relacji, ale również o takich pozornie drobnych elementach etykiety, które mogą mieć znaczenie podczas pierwszego spotkania. Możesz skontaktować się ze mną bezpośrednio lub z zespołem Fireflies.

Previous
Previous

Wielokulturowy Tajwan. jak zmienia się społeczeństwo wyspy?

Next
Next

Guanxi na Tajwanie. dlaczego relacje są częścią biznesu?