Dyplomacja zaczyna się od ludzi. Czego nauczyło mnie organizowanie festiwalu kulturowego na Tajwanie?

Wizerunek państwa budują nie tylko ambasady, instytuty kultury czy kampanie promocyjne. Równie istotną rolę odgrywają tysiące osób, które na co dzień mieszkają za granicą i poprzez swoją pracę, relacje oraz społeczne zaangażowanie stają się nieformalnymi ambasadorami własnego kraju.

To właśnie takie działania określa się coraz częściej mianem dyplomacji obywatelskiej (citizen diplomacy) – budowania relacji między społeczeństwami poprzez bezpośredni kontakt ludzi, a nie wyłącznie oficjalne działania państwa.

Jak narodził się Highseas Cultural Market?

Podczas kilkunastu lat spędzonych na Tajwanie zauważyłam, że zarówno wśród mieszkających tam obcokrajowców, jak i Tajwańczyków istniała podobna potrzeba – poznawania innych kultur i nawiązywania międzynarodowych relacji.

Jednocześnie często przeszkodą okazywały się bariery językowe, różnice kulturowe lub zwykła nieśmiałość.

Z tej obserwacji narodził się Highseas Cultural Market – oddolna inicjatywa społeczna, która początkowo opierała się na prostym pomyśle. Spotykaliśmy się przy wspólnym stole, przygotowując potrawy z różnych krajów i rozmawiając o kulturach, z których pochodziliśmy.

Z czasem projekt rozwinął się w cykliczny festiwal kulturowy organizowany w Taichung. Przez ponad rok odbywał się regularnie, tworząc przestrzeń do spotkań mieszkańców Tajwanu i społeczności międzynarodowej.

Dlaczego takie inicjatywy mają znaczenie?

Największą wartością podobnych projektów nie jest liczba uczestników ani skala wydarzenia.

Ich siłą jest tworzenie zaufania.

To właśnie podczas nieformalnych spotkań powstają pierwsze znajomości, przełamywane są stereotypy i rodzi się ciekawość wobec innych kultur. Dla wielu uczestników był to pierwszy bezpośredni kontakt z Polską i Polakami.

Nie poprzez kampanię promocyjną czy oficjalne wystąpienie, lecz przez wspólny posiłek, rozmowę i możliwość zadawania pytań.

Tak budowany wizerunek kraju jest autentyczny i pozostaje z ludźmi na długo.

Rola Polonii w budowaniu marki Polski

W organizację wydarzeń aktywnie angażowała się również polska społeczność mieszkająca w Taichung.

Opowiadaliśmy o Polsce, naszej kulturze, tradycjach i codziennym życiu. Pokazywaliśmy kraj poprzez osobiste doświadczenia, a nie wyłącznie przez najbardziej znane symbole czy atrakcje turystyczne.

Takie działania mogą wydawać się niewielkie, jednak właśnie z nich często rodzi się zainteresowanie Polską.

Dla części uczestników było to pierwsze spotkanie z polską kulturą. Być może dzięki temu kolejna podróż nie prowadziła już wyłącznie do Wiednia czy Pragi, ale również do Krakowa. Być może ktoś po raz pierwszy spróbował polskiej kuchni, zainteresował się historią naszego kraju lub nawiązał relację, która przetrwała wiele lat.

Soft power buduje się lokalnie

W dyskusji o promocji państwa najczęściej koncentrujemy się na działaniach instytucjonalnych.

Tymczasem doświadczenia wielu krajów pokazują, że równie istotnym elementem soft power są oddolne inicjatywy tworzone przez mieszkańców, organizacje społeczne i lokalne społeczności.

To właśnie one budują zaufanie, ułatwiają współpracę międzynarodową i tworzą fundament pod przyszłe relacje gospodarcze, naukowe czy kulturalne.

Polska i Tajwan – relacje budowane przez ludzi

Dziś mieszkam ponownie w Polsce, jednak Tajwan pozostaje moim drugim domem.

W swojej pracy staram się pokazywać, że współpraca między Polską i Tajwanem nie opiera się wyłącznie na inwestycjach, nowych technologiach czy handlu. Jej równie ważnym elementem są relacje międzyludzkie, zaufanie oraz wzajemne zrozumienie.

To właśnie od takich doświadczeń często zaczyna się trwała współpraca między krajami.

Bo czasem najskuteczniejszą formą dyplomacji jest wspólny posiłek i szczera rozmowa przy jednym stole.

Previous
Previous

Dlaczego na Tajwanie urlop planuje się zupełnie inaczej niż w Europie?

Next
Next

Jak dawny stadion może stać się przestrzenią, która ponownie łączy mieszkańców? Przykład z Tajwanu